niedziela, 13 marca 2016

Dębowa polana


Cześć! Dzisiaj przychodzę do Was z kolejną porcją fotografii. Po raz kolejny przed moim obiektywem stanęła Kamila. Zapewne większość z Was będzie pamiętać ją z wrzosowiska. Swoją drogą jest mi bardzo miło, że tamte zdjęcia się tak przyjęły i było mnóstwo pozytywnych komentarzy :) 
Tym razem naszym plenerem były pobliskie łąki, a tło stanowiły piękne i wysokie dęby. Sesji towarzyszyła duża dawka śmiechu. Jest kilka zdjęć, które aż wstyd pokazać publicznie, ale będą służyć za świetną pamiątkę. Jednak mam nadzieję, że te ujęcia, które dzisiaj Wam pokażę - przypadną do gustu tak samo, jak te z lata. Miłego oglądania :)












środa, 9 marca 2016

Wracam.

Wracam.
Powracam.
Pojawiam się.
Co wolisz,
do wyboru, do koloru.
Tu i teraz. 
Witam Cię w moich skromnych progach.
Jak się czujesz?
Jak Ci mija dzień?
Mam nadzieję, że masz się dobrze.

Nie było mnie długo. Za długo. Znowu. Brak jakiejkolwiek ochoty na robienie czegokolwiek nie jest pomocne. Takie uczucie mnie denerwuje, drażni, męczy, złości, irytuje. Świadomość tego, że znów nie było notki od tak długiego czasu dręczy, naprawdę. To dopiero trzeci post w 2016. Aż wstyd się przyznać, wiem. Mam nadzieję, że teraz już serio uda mi się tutaj wrócić na dobre i zacząć tworzyć.
Obiecałam sobie na początku roku, że teraz wezmę się do roboty. Zamiast zgrabnie połączyć szkołę z pasją, ja skupiłam się tylko na nauce. Z jednej strony to dobrze, bo niedługo egzaminy gimnazjalne. Natomiast ja tęsknię za aparatem. Moje podwórko zostało już obcykane 100 razy i nic nowego się tutaj nie wydarzyło. Na sesję portretową potrzebuję odpowiedniej pogody, która jak na razie płata mi niezłe figle. Deszcz, śnieg, wiatr, zerowa temperatura, słońce w nieodpowiednim dniu. I tak na zmianę. Jednak teraz się nie dam  i planuję coś naprawdę fajnego. Zobaczycie to niebawem. Naprawdę. Do zobaczenia.

mod. - przyjaciel, K.