sobota, 18 czerwca 2016

I'll give you the moon

Hej, cześć i czołem!
Dziś przychodzę do Was z kilkoma zdjęciami, które były dla mnie nie lada wyzwaniem. W nocy z 21 na 22 maja, dokładnie po 1 nad ranem, udało mi się telefonem i aparatem fotograficznym wykonać fotografie Księżyca przez... zwykły amatorski teleskop. Cały przebieg robienia zdjęć pozostanie dla mnie słodką tajemnicą, ale nie omieszkam podzielić się z Wami efektami. Życzę miłego oglądania :)

Aparat fotograficzny:






Telefon:
 

środa, 27 kwietnia 2016

Wiosenne podsumowanie fotograficzne

Cześć! Pamiętacie jesienne podsumowanie fotograficzne u Natalii Sławek? Miesiąc temu ogłosiła wiosenne wyzwanie, w którym również wzięłam udział. Mogliście to zobaczyć już jakiś czas temu, ponieważ na mojej stronie zamieściłam baner z ową informacją. W tym podsumowaniu uczestnicy musieli wykonać 15 zadań, czyli o połowę mniej, niż w poprzednich. Dodatkowo narzucony był sposób zrobienia zdjęcia, pora dnia, kompozycja lub światło (sposób będzie podany w nawiasie obok tematu zdjęcia). Moje podsumowanie wygląda następująco.

1. Zabawa (kompozycja: trójpodział)
 



3. Wiosna (makro)
 

5. Niebieski (kompozycja: centralna)

 
 7. Poza za domem (duży kontrast)
 

8. Radość (zamrożony ruch)
 

10. Moje (mała głębia ostrości)
 
 
11. Teraz (rusz aparatem)
 
 
13. Szczegół (zdjęcie czarno-białe)
 
 
15. Postać (pod światło)
 
 


środa, 20 kwietnia 2016

Wiosna - makro




 
Cześć! Jestem już po egzaminach, które (mam nadzieję) napisałam dobrze. Mam dla Was porcję zdjęć makro. Wykorzystałam piękny słoneczny dzień i wyruszyłam w podróż, by odkryć najpiękniejsze zakamarki mojego ogrodu i pobliskich łąk. Wiosna przychodzi do mnie małymi kroczkami podrzucając mi zielone listki, pączki kwiatów i ogrom promieni słonecznych. Czasem pojawiają się na chwilę, a czasem na cały dzień. Ważne, że w ogóle są. Akurat w tym momencie, kiedy piszę ten post w moje okno stukają wielkie krople deszczu, ciemne chmury przebiegają przez całe niebo, a słońce nie może się zdecydować - świecić? Nie świecić? Ja zdecydowanie mówię - świecić! Potrzebuję słońca do pracy, do życia, do lepszego samopoczucia. Ostre promienie słoneczne pobudzają moją kreatywność i sprawiają, że mam ochotę brać aparat w dłoń i zapełniać kartę pamięci. Mam nadzieję, że takich dni będzie teraz coraz więcej. Jeżeli chodzi o posty, które pojawią się w najbliższym czasie - na pewno pojawi się wiosenne podsumowanie fotograficzne u Natalii Sławek oraz postaram się zorganizować jakieś before&after. Co o tym sądzicie? :)
Bez dalszego przedłużania zapraszam do oglądania fotografii c:









 

niedziela, 10 kwietnia 2016

Jeszcze 8 dni

Cześć! Przychodzę do Was z pewną wiadomością. Tak jak mówiłam niedawno - powracam na blogosferę. Dzisiaj piszę dla Was tego posta, bo udało mi się zrobić parę zdjęć, które mogę Wam pokazać przy okazji treści, która dzisiaj będzie ważniejsza od samych fotografii. Mianowicie - za 8 dni zaczyna się egzaminacyjny "maraton". Od 18 do 20 kwietnia będę pisać testy, które zadecydują o mojej przyszłej szkole licealnej. Pewnie zastanawiacie się dlaczego to piszę. Przez ostatni miesiąc moja i trzy równoległe klasy jesteśmy "gnębieni" pytaniami, powtórzeniami, sprawdzianami i kartkówkami. Na tygodniu nie ma czasu by złapać oddech, natomiast w weekend robimy wszystko, żeby nic nie robić i choć trochę odpocząć. Do egzaminów nie będę się tu pojawiać, bo będę starać się powtarzać jak najwięcej materiału, natomiast po nich zobaczycie sesję, którą planuję z (aż) czteroma osobami naraz. Nigdy jeszcze nie byłam na takich zdjęciach, dlatego będzie to dla mnie wyzwanie, ale jestem dobrej myśli. A żeby ten post nie był taki pusty, to mam dla Was kilka zdjęć mojego futrzaka.
Do zobaczenia! :)
 





 

niedziela, 13 marca 2016

Dębowa polana


Cześć! Dzisiaj przychodzę do Was z kolejną porcją fotografii. Po raz kolejny przed moim obiektywem stanęła Kamila. Zapewne większość z Was będzie pamiętać ją z wrzosowiska. Swoją drogą jest mi bardzo miło, że tamte zdjęcia się tak przyjęły i było mnóstwo pozytywnych komentarzy :) 
Tym razem naszym plenerem były pobliskie łąki, a tło stanowiły piękne i wysokie dęby. Sesji towarzyszyła duża dawka śmiechu. Jest kilka zdjęć, które aż wstyd pokazać publicznie, ale będą służyć za świetną pamiątkę. Jednak mam nadzieję, że te ujęcia, które dzisiaj Wam pokażę - przypadną do gustu tak samo, jak te z lata. Miłego oglądania :)












środa, 9 marca 2016

Wracam.

Wracam.
Powracam.
Pojawiam się.
Co wolisz,
do wyboru, do koloru.
Tu i teraz. 
Witam Cię w moich skromnych progach.
Jak się czujesz?
Jak Ci mija dzień?
Mam nadzieję, że masz się dobrze.

Nie było mnie długo. Za długo. Znowu. Brak jakiejkolwiek ochoty na robienie czegokolwiek nie jest pomocne. Takie uczucie mnie denerwuje, drażni, męczy, złości, irytuje. Świadomość tego, że znów nie było notki od tak długiego czasu dręczy, naprawdę. To dopiero trzeci post w 2016. Aż wstyd się przyznać, wiem. Mam nadzieję, że teraz już serio uda mi się tutaj wrócić na dobre i zacząć tworzyć.
Obiecałam sobie na początku roku, że teraz wezmę się do roboty. Zamiast zgrabnie połączyć szkołę z pasją, ja skupiłam się tylko na nauce. Z jednej strony to dobrze, bo niedługo egzaminy gimnazjalne. Natomiast ja tęsknię za aparatem. Moje podwórko zostało już obcykane 100 razy i nic nowego się tutaj nie wydarzyło. Na sesję portretową potrzebuję odpowiedniej pogody, która jak na razie płata mi niezłe figle. Deszcz, śnieg, wiatr, zerowa temperatura, słońce w nieodpowiednim dniu. I tak na zmianę. Jednak teraz się nie dam  i planuję coś naprawdę fajnego. Zobaczycie to niebawem. Naprawdę. Do zobaczenia.

mod. - przyjaciel, K.









wtorek, 19 stycznia 2016

A smile is the most beautiful thing you can wear

Czasami jeden uśmiech może sprawić, że dzień staje się lepszy. 

Dzisiaj moją modelką jest Karolina. Optymistyczna, uśmiechnięta, pełna energii. Znamy się od podstawówki, czyli już 9 lat, ale dopiero teraz udało nam się coś stworzyć razem. Planowałyśmy tę sesję od miesiąca, jednak zawsze coś krzyżowało nam plany. W ciągu jednego wieczoru wszystko wymyśliłyśmy, ustaliłyśmy, jaki Karolina będzie miała strój, oraz jaki będzie plener. Nie pozostawało nam nic innego, jak po prostu zrealizować nasze postanowienia. 
Wtorkowe, słoneczne i lekko mroźne południe. Łąki obsypane białym puchem, rażąco mieniące się w słońcu. Nagie drzewa, połamane gałązki małych krzaczków, ledwo wystających spod śniegu. Chłodny wiatr, owiewający nasze twarze, ostre promienie, bez skrupułów wykradające się do naszych wrażliwych oczu. Tak wyglądało nasze otoczenie. Sesja z Karoliną była bardzo przyjemna, a w dodatku pełna śmiechu. Bardzo miłe rozpoczęcie dnia. Bez przedłużania - zapraszam do oglądania fotografii :)