niedziela, 28 czerwca 2015

Bon appétit!


Hello! 
W piątek oficjalnie zaczęły się wakacje. Zakończenie roku było dla mnie dość trudne, ponieważ miałam w 3-ich klasach gimnazjum kilku przyjaciół i kolegów/koleżanki. Rozstanie się z nimi nie było łatwe, ale jedyne co mnie pociesza to fakt, że będziemy się widywać w wakacje. Za moją klasą również będę tęsknić, ale na szczęście też będę ich od czasu do czasu spotykać gdzieś w okolicy. A poza tym widzę się z nimi po dwóch miesiącach odpoczynku. Wróćmy do tematu posta...
Pewnie ktoś z Was zna lub przynajmniej kojarzy blog jest rudo (jeśli nie, polecam zajrzeć :)). Znalazłam tam wpis, w którym Natalia Sławek, autorka bloga, pisała o Pintereście. Jest to strona internetowa, na której znajduje się dziesiątki tysięcy przeróżnych zdjęć. Możesz znaleźć tam wszystko, co tylko chcesz. Świetna inspiracja! 


Strona wygląda mniej więcej tak, jak na zdjęciu powyżej. Oczywiście jej widget zależy od tego, co zostanie przez Ciebie zaobserwowane. Mnie głównie interesowała:
~ fotografia uliczna,
~ fotografia przyrodnicza,
~ fotografia czarno-biała,
~ fotografia artystyczna,
~ fotografia jedzenia (kocham to!).
Jeżeli nie masz pomysłów na zdjęcia, szukasz inspiracji, to Pinterest jest idealną stroną, by je znaleźć :) 
Wcześniej przeczytaliście, że na tejże stronie zaobserwowałam temat fotografii kulinarnej. Otóż przeglądałam przepiękne zdjęcia jedzonka i dostałam inspiracyjnego kopa w cztery litery. Stwierdziłam, że nie będę gorsza i też spróbuję. Przygotowując sobie dziś obiad, a dokładnie wlewając śmietanę do zupy pomidorowej - dosłownie mnie olśniło. Świetna kompozycja czerwieni i bieli. Z kuchennego barku przerzuciłam wszystkie stojące na nim przedmioty na stół, inne rzeczy odsunęłam i oto tym sposobem zrobiłam sobie pole do popisu (pewnie spytasz "dlaczego akurat na kuchennym barku?"... Po prostu miał ciekawy kolor drewna i tyle :P ). Ustawiłam miseczkę, położyłam łyżkę obok i wzięłam aparat w dłonie. Ale nie. Było za nudno, coś mi tam nie pasowało. Nade mną wisiały różne ozdoby, w tym różne... sztućce. Dziurawe, ale były. 


Nie mogłam na tym poprzestać. Wyjmowałam z lodówki przeróżne rzeczy, z blatu brałam cokolwiek, co można zjeść. Kilka rzeczy się uzbierało, a niektóre odrzucałam po zrobieniu zdjęcia. 



Szczerze? Jestem z siebie dumna, a co!



Dla tych, którzy nie są pewni. Na zdjęciu poniżej nie ma ślimaków. To tylko makaron, spokojnie. Scrolluj dalej ;) 


Dziękuję Wam bardzo za oglądanie i zapraszam do komentowania. Jeśli spodobało Ci się tutaj - zaobserwuj, będzie mi miło :) Cześć!

wtorek, 23 czerwca 2015

Słoneczne bąbelki


Cześć! :) 
Przychodzę dziś do Was z wielkim uśmiechem na twarzy po tak długiej przerwie (naprawdę minął już miesiąc?!). Na ten dzień przygotowałam dla Was zdjęcia z maja, które czekały na obróbkę. Wreszcie znalazłam dla nich trochę czasu. Zauważyłam, że bardziej podobają Wam się zdjęcia przyrody i mają one większy odzew, niż np. portretowe. Sesja z Olą była tylko próbą, tak więc teraz będzie więcej zdjęć, które bardziej lubicie.
U mnie przez ten cały miesiąc nic się nie zmieniło, oprócz tego, że ścięłam włosy. Poza tym poprawiłam niektóre oceny i teraz ze spokojem mogę pisać tego posta. Pogoda za oknem jest paskudna. Wieje wiatr, jest chłodno i pada deszcz, brr... A ja leżę w łóżku pod cieplutką kołderką z komputerem na kolanach, słuchawkami w uszach i śpiącym kotem między nogami, pożerając żelki. W planach mam dziś kompletne obijanie się i lenienie. Do całości dochodzi jeszcze pocinanie w moją najukochańszą grę symulacji - The Sims 4 :3 A tymczasem zapraszam Was do oglądania i komentowania poniższych fotografii :)



Tosia przy tych zdjęciach nie odstępowała mnie na krok :)







A co się u Was zmieniło? Jak mijają Wam ostatnie dni roku szkolnego? Czujecie zbliżające się wakacje? :)