sobota, 14 lutego 2015

Jest akceptacja!

"W człowieku trwa nieodparta potrzeba bycia akceptowanym"
Ale na początek mały wstęp.


Wszędzie widzę tylko jedno słowo
Walentynki
Szczerze mówiąc, to mam już tego serdecznie dosyć. Bo przecież jeżeli dwoje ludzi się kocha, to nie potrzebują specjalnego święta do okazywania sobie uczuć.
Ostatnio widziałam pewien obrazek, z którego przytoczę cytat
"Ty narzekasz, że nie masz drugiej połówki na Walentynki? Zauważ, że niektórzy nie mają taty na Dzień Ojca, albo mamy na Dzień Matki". 
Ja swojej walentynki nie mam. Mam kotkę, którą kocham całym sercem i ona mi wystarczy.


Dlatego dziś u mnie nie pojawi się kolejny słodki post o miłości, tylko o akceptacji. (porozmawiajmy o czymś pożytecznym)
Czasem, wracając samotnie ze szkoły, myślę o wszystkim co mnie otacza, o ludziach, o ich zachowaniach. Zastanawia mnie, dlaczego niektórzy są tacy - a nie inni. Dlaczego zrobili tak - a nie inaczej.



Tak naprawdę do tego postu zmusiła mnie lekcja języka polskiego. Omawialiśmy tekst "Stowarzyszenie umarłych poetów" i rozmawialiśmy o akceptowaniu innych osób. Temat ludzkich zachowań, naszej psychiki - mogę rozmawiać o tym godzinami.
Jak wiadomo, ludzie są różni. Jednak pod presją innych - stajemy się wszyscy tacy sami. Boimy się zdania reszty ludzi i rezygnujemy ze swojego stylu, gustu. Nie chcemy zostać skrytykowani.


Często też zdarza się, że osoba, która się wyróżnia jest potępiana. Dlaczego? Bo jest inna. Nie jest kolejną osobą, która przetoczyła się przez kserokopiarkę i nie jest taka sama jak tysiące. Jest tą, która w tłumie szarych ludzi, staje się kolorowa.
Ostatnio zauważyłam, że człowiek nie toleruje inności.
Bo przecież tak łatwo tępić kogoś za inność, nie zważając na to ile nas łączy.




Pewnie zastanawiacie się dlaczego do posta o takiej tematyce wstawiam zdjęcia kwiatów. Otóż chodzi mi o kolory. Żółtych jest mniej, niebieskich - więcej. To samo dotyczy ludzi. Osób, które się wyróżniają np. wyglądem - jest mniej. Kserokopii jest więcej.
Łatwiej jest coś skopiować, niż wymyślić samemu.




Wniosek z tego taki:
Akceptujmy się nawzajem, a będzie nam lepiej na tym świecie. Bądźmy dla siebie lepsi, a wszystko wokół stanie się kolorowe :)

11 komentarzy:

  1. My też omawialiśmy ten tekst, genialnie przedstawił to jak wygląda tolerancja wśród ludzi, a raczej nietolerancja.
    Dziwne jest to, że ludzie nie potrafią dostrzec tego, że ktoś jest innym, jest indywidualistą, przecież bezpieczniej jest się podporządkować większości. Myślę, że ludzie boją się być odrzuceni przez swoją inność. Piękne zdjęcia :)
    http://przyszopceuszatych.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, dodatkowo omawianie tego tekstu z panią F. to czysta przyjemność! :) Mam takie samo zdanie, ludzie boją się odrzucenia, dlatego pozostają małymi, szarymi myszkami, zamiast sprzeciwić się innym w postaci pokazania tego, jakimi naprawdę chcieliby być, a nie mogą.
      Dziękuję! :*

      Usuń
  2. Ludzie boją się inności, bo jej po prostu nie znają. Od zarania dziejów człowiek walczył z rzeczami, których nie pojmował (patrz np. na średniowiecze: palili kobiety na stosie chociażby z powodu ich rudych włosów albo tego, że posiadały deformacje ciała). Do dziś dzień sytuacje te zataczają koło, jednakże trochę w innym stopniu. Powinniśmy się przestać bać inności i nie patrzeć na świat przez pryzmat stereotypów : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda! A stereotypy to bzdura. Ktoś sobie wymyślił jakiś stereotyp, utarło się to przekonanie wśród innych ludzi, a teraz wszyscy mają takie samo zdanie na niektóre tematy. Dlaczego wrzucamy wszystkich do jednego worka? Chyba nigdy tego nie zrozumiem :/

      Usuń
  3. Piękne zdjęcie - to ostatnie. :)
    Ja z akceptacją miałam problemy już od najmłodszych lat. Jakiś czas temu ścięłam włosy na krótko, a jestem dziewczyną i ludzie dziwnie na mnie patrzyli. Taką głupotę było im trudno zaakceptować! Ale ludzie rzadko przystają na to, co inne, co nowe... Boimy się zmian. To ciężki temat, ale Ty opisałaś go bardzo ciekawie. Miło się czyta. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, być może takich postów będzie więcej :)
      A no właśnie - "krótkie włosy u dziewczyny?! Co to, to nie!" - nienawidzę tego. Przecież to taka sama fryzura, jak każda inna. Masz pełne prawo do niej, bo np. w takiej czujesz się lepiej, jednak ludzie i tak będą patrzeć na Ciebie z ukosa, bo "masz krótkie włosy, to nie dziewczęce!" - bzdura. Nie warto się takim czymś przejmować ;)
      Pozdrawiam ciepło! :)

      Usuń
  4. Myślę,że człowiek wolny i szczęśliwy nie ma problemu z akceptacją inności.Traktuje ją jak nowe doświadczenie,następny stopień do większej wiedzy,próbując zrozumieć.Ale potrzeba wiele cierpliwości i dobrej woli,chęci poznania,aby zrozumieć.Życzę Ci tego,abyś chciała poznawać eM.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdjęcia są rewelacyjne ! Świetne makro ! Z akceptacją w tych czasach niestety tak jest. Każdy robi to co uważa za słuszne i jak się z tym czuje, a to że dziewczyna ma krótkie włosy to nie grzech ani nic wielkiego ! Krótkie włosy wyglądają u kobiet pięknie !
    Pozdrawiam :)

    http://kamii-foto.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Też uważam, że miłość powinniśmy okazywa na codzień, a nie na święta :) Śliczne zdjęcia *.*

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Walentynki... ja też wszędzie to widziałam, mimo, że mam drugą połówkę, to jakoś specjalnie nie przepadam za tym dniem, oczywiście miło było sobie posiedzieć i porobić coś czego zwykle nie robimy, ale jestem tego samego zdania, jak się kocha to cały rok:)
    Co do akceptacji, to również się zgadam. Ludzie potrzebują tej akceptacji, boją się oceny innych, boją się, że przez kogoś mogą być skrytykowani. Każdy chce wypadać z jak najlepszej strony i chce by inni go lubili, szanowali, itp.
    Inny nie znaczy gorszy:) kiedyś w jednej bajce było - "Ty nie jesteś inny Ty jesteś wyjątkowy, a wszystko co wyjątkowe jest lepsze" - Każdy powinien być sobą niezależnie od tego co mówią inni, a ci inni powinni zacząć też byc sobą.
    A zdjęcia piękne:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie, podoba mi się połączenie rozważań z fotografią w taki sposób :-)
    Najgorsze jest ograniczanie samego siebie poprzez lęk, gdy pytanie- co pomyślą inni?- przejmuje nad nami kontrolę i sprawia, że tracimy własne ja. Ludzi oryginalnych określa się mianem dziwnych, bo wyłamali się z szeregu. Brak jest takiego zdrowego spojrzenia na otaczającą rzeczywistość.

    OdpowiedzUsuń